Tak, bo ja chcę. Jak dziecko tupnąć nogą i światu zakomunikować.

A Ty? Czego sobie życzysz na najbliższe miesiące?

Czy mając marzenia, przekuwasz je na cele i działania?

A może nie masz w zwyczaju ustalać planów, celów, marzeń, bo albo to dla ciebie jest przereklamowane, albo tyle razy próbowałaś. I po co to – tak myślisz. Powiem Tobie – warto.

Uczestniczyłam w warsztatach treningu mentalnego.

Ćwiczenie zaprezentowała nam trenerka Kasia.

Poprosiła bym (tak samo jak i inni uczestnicy) napisała na kartce WIELKIMI literami swoje marzenie, mój CEL.

JEDEN.

To było bardzo ważne.

To w jaki sposób prowadząca wprowadziła nasze umysły na tory tego celu, było niezmiernie ważne.

Napisać powinnaś drukowanymi literami, jedno zdanie dotyczące twojego celu.

Okazało się dla wielu z nas – nader trudne!

Wybrać masz tylko jeden cel główny, ważny, sprecyzowany, mierzalny, atrakcyjny, realny i do tego terminowy.

Jeśli czytasz w tym zdaniu wypowiedzianą przeze mnie formułę SMART – którą wykorzystujemy przy definiowaniu celów, to tak. I o tej metodzie, koncepcji formułowania celów była też mowa.

O SMART przeczytasz w większości poradników coachingowych, psychologicznych, motywacyjnych. Mówią o niej i Tony Robins, i Brian Tracy, i Kamila Rowińska oraz wielu innych trenerów.

SMART jest bowiem uniwersalną metodą, którą możesz brać dla siebie, by realizować i te małe, i te duże cele. I firmowe, i osobiste, i finansowe itd.

Metodę SMART i ja wykorzystuję w realizacji swoich celów.

Jednak teraz opowiem tobie o metodzie pracy z własnym umysłem, dzięki któremu skupiasz się na jednym celu.

Tak więc – najpierw określ CEL a potem przejdź do ćwiczenia, które trwa około 6 minut i powtarzaj je przez 11 kolejnych dni:

  1. Wybierz duchem, sercem, rozumem jeden CEL.
  2. Napisz swój cel w formie jednego zdania na jednej kartce, pisząc wyraźnie zdanie w formie wielkich liter.
  3. Skup swoje myśli na tym celu, spisanym w zdaniu – pozytywnie, kreatywnie, po swojemu, podejdź do niego miło i z uśmiechem.
  4. Weź drugą kartkę – narysuj na niej dwa okręgi – tak jak znak drogowy.
  5. Zewnętrzną cześć okręgu pozostaw pustą, białą.
  6. Wewnętrzna część zapełnisz zaraz obrazem.
  7. Rozpocznij wizualizację swojego spisanego celu poprzez narysowanie – kompletnie nieokreślonego obrazu, z zachowaniem nieodrywania ołówka od papieru, który podpowiada Tobie wyobraźnia wewnątrz tego wewnętrznego okręgu, skupiając się na co którejś literze twojego celu.
  8. Masz wewnątrz obraz? Przypominający meduzę, plamę, wróżbę z wosku, kota, krajobraz a może regularną gwiazdkę. OK. Jest Twój – proszę nie sugeruj się niczym.
  9. Teraz rozpoczynasz ćwiczenie.
  10. Proszę weź pod uwagę, że ćwiczenie trwa około 6 minut.
  11. Przez dwie minuty patrzysz się na pustą cześć białej kartki, poza okręgami. Możesz zamknąć oczy.
  12. Przez kolejne dwie minuty patrzysz się na na zewnętrzną część – twój zewnętrzny okrąg. Wyrzucasz z siebie złe, niepotrzebne, hamujące ciebie rzeczy.
  13. Przez kolejne dwie minuty wpatruj się w stworzony przez siebie obraz. Myśli, jakie tobie towarzyszą są zgoła inne: pozytywne, przyjemne, kolorowe itp
  14. Twoje 6 minutowe ćwiczenie powtarzaj prze kolejnych 11 dni.

Ćwiczenie daje … i tutaj nie będę tobie zdradzała, jakie uczucia towarzyszą tobie przez kolejne dni w pracy ze sobą.

Jest to ćwiczenie miłe, przyjemne i uruchamiające układ limbiczny, który odpowiada u nas za regulację zachowań naszych emocji. W tym zadowolenie, strach, przyjemność.

W ćwiczeniu tym, które możesz wykorzystać dowolnie, kilka razy, ważne dla mnie było wymyślenie sobie jednego celu i skupienie swojego umysłu na myśleniu tylko o nim.

Gdy opowiadam o tym innym i proszę o wskazanie swojego celu, widzę i słyszę, jak blokują się. Jak wybrać jeden cel? Poza tym wchodzą w tryb: CHCIAŁABYM lub ŻYCZYŁABYM sobie.

Lecz wtedy własnie dajesz sobie przyzwolenie braku pewności tego o czym mówisz. Komunikujesz przede wszystkim sobie ale i światu myśli i cele w trybie przypuszczającym. Nie dowierzasz w sprawczość wypowiedzianych słów, nawet po ich spisaniu. A one mówią twojemu wewnętrznemu ja: „Raczej, może, być może, są inne sprawy do załatwienia, zrobię to kiedyś. Wiesz co odpuść sobie.”

Dlatego to także chcę Tobie przekazać. To działa. Także u moich rozmówców na konsultacjach, jak i moich najbliższych a także i u mnie.

Zmień formułę swojej wypowiedzi  i używaj zwrotów na bazie:

„Chcę sprzedać w czasie do… rzecz  …x za …zł.”

A jeszcze lepiej, gdy rozpoczniesz ewolucję swojego celu w taki  sposób:

  • Chciałabym sprzedać samochód za dobrą cenę
  • Chcę sprzedać auto za 30 tys zł w najbliższym czasie
  • Sprzedałam mój samochód za 30 tys. tysięcy w styczniu 2019.
  • Na moim koncie jest 30 tys, które mam ze sprzedaży mojego auta w styczniu 2019.

Jak myślisz, które z tych „poleceń” trafi najbardziej celnie do twojego umysłu, serca i będzie bliższe realizacji?

To trzecie  lub czwarte zdanie, bo zawiera tryb dokonany określony co do czasu , miejsca, rzeczy itp.

Dlatego, gdy zaczynasz myśleć o życzeniach, marzeniach na najbliższy rok chwilę się zastanów.

Może warto wybrać jeden konkretny cel na ten rok?

Przeczytałam w felietonie Mateusza Grzesiaka, który zacytował Profesora Shiv’a ze Stanford University „by wybrać jedno postanowienie noworoczne, w przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z „poznawczym przeładowaniem”.

I bardzo, bardzo mi to pasuje 🙂 w odniesieniu do poznanego ćwiczenia.

W ubiegłym roku sprawdziłam także u siebie – koncentracja na jednym celu – przynosi większe efekty.

Szczęśliwego Nowego Roku!

Tagi: , , , , , , ,