Ileż to postanowień, marzeń, zdań, spisanych można dziś ujrzeć w internetach w okolicach daty Nowego Roku. Ludzie dzielą się się nimi. Niektórzy odważni i zmotywowani do działań, by nadać jeszcze poważniejszy ton wypowiedzi oraz podkreślić sprawczość ich realizacji ogłaszają to właśnie odbiorcom, czytelnikom, followersom.

Zrobię to i to. I tu lista. Kilku spraw/działań/marzeń. W podziale, bez podziału. Wielość.

Gdy weszłam 2 stycznia na zajęcia jogi w klubie fitnessowym full ludzi wokół (czego w grudniu powiedzieć bym nie mogła). Bo tak to działa. Wzrasta wg statystyk prawie o 1/3 ilość osób w centrach fitnessowych. Chcąc zrealizować jeden z głównych społecznych celów – zrzucić wagę i/lub zwiększyć sprawność fizyczną.

Nakręcamy się z początkiem roku, z początkiem miesiąca, tygodnia – by dokonać zmiany i diametralnie dokonać spektakularnej zmiany w sobie/ wokół siebie, w swoim życiu.

Od dawien dawna – bo wynika to z chęci i tradycji – życzeń jakie sobie składamy w tym czasie. Zwróć uwagę zimową porą w trakcie świąt i nadchodzącego roku wszyscy wokół składają sobie życzenia, spełnienia marzeń, realizacji celów, w atmosferze zrozumienia, motywacji, ciepła i uniesienia chwilą.

Bo Nowy Rok traktujemy, jak otwarcie nowej książki. Symboliczne zamknięcie roku i przy fajerwerkach rozpoczęcie nowych dni. Jedynie symbolicznie. A przecież Twój rok może zaczynać się od września – początek roku szkolnego, od wakacji – koniec szkoły, od kwietnia – początek fajnej pracy czy projektu itd.

Z badań prowadzonych na Uniwersytecie w Scranton (źródło: Forbes) tylko 8% ludzi osiąga swoje noworoczne cele – postanowienia!  Stąd moje tytułowe : czy będziesz jedną z 10 osób, która zrealizuje swoje postanowienia, cele noworoczne ….

Brian Tracy pisze w swoim e-book „Wyznaczanie celów – osobisty przewodnik”: „W wielokrotnie cytowanym badaniu przeprowadzonym na Uniwersytecie Harwarda w 1979 roku, zapytano studentów ostatniego roku, ilu z nich miało spisane cele i plany działania. 3% miało jasno wyznaczone i spisane cele. 13 % posiadało wyznaczone cele, ale nie były one sporządzone w formie pisemnej, a 84 % nie miało sprecyzowanych żadnych celów. W 1989 przeprowadzono badanie z którego wynikało, że 10 lat później te trzy procent studentów, które miało spisane cele osobiste odniosło 10-krotnie większy sukces niż pozostałe 90 procent.

Z czego wynika jasno: cele wyznaczone i spisane realizowane są w większym stopniu.

A czy ja będę Tobie pisała o moich postanowieniach? I motywacji, która mnie do tego popycha.

Będąc w grudniu na spotkaniu przedsiębiorczych kobiet otrzymałam zadanie by przed gronem kilkunastu kobiet głośno wypowiedzieć swoje cele na najbliższy rok. Przez chwilę wahałam się czy i co powiedzieć. Lecz tylko chwilę. Dlaczego? Ponieważ mam spisane swoje cele w projekcji … 5 letniej. Zrobiłam to tak dokładnie dopiero w ubiegłym roku – dotychczas swoje cele spisywałam jeden pod drugim. To jednak o czym mówię to już moje strategia, którą spisałam po raz pierwszy –  i dlatego w jej zapisach mam spisane cele strategiczne, to czego chcę dokonać w tym roku, w kolejnym oraz na przełomie 5 lat.

Od razu mówię: 5 lat to szmat czasu. I nie ma się co długo nad nimi zastanawiać.

Warto pracować nad celami co roku, sprawdzać ich realizację, poprawiać, czytać wieści wynikające z porażki – jeśli taka nastąpiła i działać ponownie. Z nauką, jaką przyniósł poprzedni okres.

W pracy z celami mam dla Ciebie kilka wskazówek;

  1. podziękuj sobie za to co zdarzyło się w Twoim życiu w ubiegłym roku – spisz to i zobacz, jak wiele rzeczy zrobiłeś, dokonałeś, stworzyłeś, nauczyłeś się, gdzie byłeś – celebruj wdzięczność 🙂
  2. pomyśl o swoim jednym głównym celu, dlaczego chcesz go realizować i zapisz go – jednym, który tak naprawdę tobie przyświeca, jest tobie potrzebny, realizuje twoje (nie czyjeś potrzeby) – zerknij do wpisu – o jednym celu i stawianiu celów wg metody SMART: https://aleksandraruta.pl/blog/chce-i-zycze-sobie/
  3. spisz swoje cele w podziale na cele zawodowe i osobiste – korzystając z zapisów poprzedniego mojego wpisu blogowego, a także ze zdrowego rozsądku i myślenia realistycznego. Od Ciebie zależy czy będzie tutaj 10 (sporo, ambitnie) czy 2 cele na nadchodzący rok. Nie obawiaj się wpisac celu z poprzedniego okresu – spójrz się na niego bardziej przychylnie, dlaczego wówczas nie zrealizowałeś go, co powinieneś naprawić i do dzieła. Cele: do kiedy, co chcesz osiągnąć, co zrobisz na początku?
  4. spójrz na cele i pomyśl – jaki efekt chcesz osiągnąć  – po czym poznasz, że to osiągnąłeś, jakie korzyści osiągniesz, jakie swoje potrzeby zrealizujesz? Jak wyobrażasz siebie w momencie, gdy cel osiągniesz?
  5. cele spisuj i rozpoczynaj ich realizację – od czasu mniej oczywistego, jak początek pewnego okresu (początek roku, tygodnia), stąd zrób to od połowy miesiąca/ od 2 miesiąca w roku.
  6. każdego dnia – przypominaj sobie – czytając swoje cele – co sobie obiecałeś i pracuj ze sobą, nad sobą, w realizacji zadań tak by przybliżać się do realizacji celów i zamierzonego efektu.

Moim celem zawodowym w tym roku (jednym z kilku) – co powiedziałam na spotkaniu świątecznym jest wystąpieniu na konferencji i opowiedzenie o elektronicznym detoksie. Zachęcenie większego grona do działań w ramach rodziny, szkoły, pracy zawodowej – wykorzystywanie rozsądniej atutów technologicznych, a tym samym robienie przerw w dostarczaniu bodźców elektronicznych/technologicznych. A także korzystanie z bardzo prostych i tanich sposobów na odpoczynek i spokój, jakim są spacer czy rozmowa z najbliższymi.

Zainspiruj się moimi doświadczeniami !

Link do zakupu mojego e-book’a: https://aleksandraruta.pl/produkt/jak-malymi-krokami-wprowadzic-elektroniczny-detoks-e-book/

A inne postawione sobie cele – wynikają ze zmiany mojej ścieżki zawodowej, moich celów finansowych, rozwojowych, osobistych. Zachowam je dla siebie. Są spisane i przeglądane przeze mnie.

A Ty – czy spisujesz swoje cele co roku?

Dobrego Nowego Roku!

Tagi: , , , , , , , , , , , ,