Podczas zajęć z dziećmi prowadziliśmy zabawę grupową, podczas której śpiewając używamy zwrotu: „To nie ja”.
Bardzo trafnie określa to co się dzieje z daną osobą, kiedy wypowiadamy te słowa.
Odsuwamy się. Nasza postawa jest niejednokrotnie zamknięta. I zaprzeczając oddajemy coś w rodzaju „gorącego ziemniaka” innej osobie.
A ta jakby parzona, niechętna, nieufna odbiera tę rolę. I powtarzamy refren piosenki.

Dlaczego kojarzy mi się to z dorosłym życiem? Bo mam wrażenie, że wielu z nas będąc już dojrzałymi boi się wziąć na siebie odpowiedzialność za pewne czyny, obawia się bycia liderem, odrzuca niechciane role.

W trakcie mojego szkolenia „Jak zarządzać budżetem domowym” zadaję pytanie czy w twojej rodzinie, gospodarstwie domowym jest określona rola osoby odpowiedzialnej za budżet domowy?

Odpowiedzi są różnorodne.
Czasem udaje się od razu ustalić – że taka rola w gospodarstwie domowym istnieje.
Czasem osoba wskazuje – że jest po jej stronie wiedza, że rola ta jest przypisana partnerowi.
Prowadząc warsztaty dla kobiet, spotkałam się też z twierdzeniem:
„Nie, nie mamy takiej ustalonej roli w domu.”
„Chyba nam na tym nie zależy. Ale to mąż raczej nad tym panuje. Myślę że to się dzieje wszystko bez ustalonych ram. Nigdy nie myśleliśmy o wskazaniu takiej roi.”
„Nie panujemy nad wydatkami, czasem staram się coś oszczędzić, ale mąż nagle coś kupuje (droższego, nie uzgodnionego itp). Więc to raczej chaos. Brak nam uzgodnionych ram. Ale ja chyba bym chciała być tą osobą odpowiedzialną w domu za prowadzenie budżetu domowego. Jak wrócę ze szkolenia – porozmawiam z mężem”

Prowadząc finanse domowe – potrzebujemy stabilizacji oraz jasno określonych ról w tym zakresie.
Dlaczego uważam , że to dla ciebie jest ważne?
Organizacja powinna mieć lidera. Stado przywódcę. A dom osobę odpowiedzialną za finanse wraz z przydzielonymi zadaniami.
Potrzebujemy wsparcia.
Potrzebujemy lidera.
Czasem, to jednak odrzucamy.
Taka nasza natura.
Inaczej wszyscy bylibyśmy tacy sami!

Widzę kilka typów zachowań osób pracujących, działających w grupach, w społecznościach.

Obserwując przez lata różne grupy widzę, że część osób ma wrodzoną niechęć w oddawaniu swojego zadania – czyli posiada syndrom „Zosi samosi”. Często te osoby są mylone z liderami grupy i takimi nie są. Nie potrafią zadań delegować, ani nie potrafią ustalać celów i przydzielać zadań.

Druga grupa osób ma problem z przyjmowaniem odpowiedzialności za zadania. Odrzuca ją z obawy przed porażką a także z brania na siebie obciążenia wagą zadania. Tacy oportuniści są w większości wampirami energetycznych, z którymi przychodzi tobie co chwila negocjować, domyślać się, dopytywać nie potrzebnie tracąc energię i zapał.

Jest też grupa osób działających w grupach, gdzie brak określonego lidera czy uzgodnionych ról powoduje, ze pojawia się chaos zadaniowy oraz sytuacja odrzucania odpowiedzialności za zadania. To taka „masa” kilku osób działających bez wyznaczonego lidera, z niechęcią do podporządkowywania się innym, niechętna do delegowania, chętna do sukcesów, mniej do ponoszenia porażek. To taka grupa – gdzie częściej usłyszysz odpowiedź – to nie ja.

Jednym osobom to bardzo pasuje. Nie chcą być odpowiedzialne za dane decyzje, obszar, zadania. Albo nie zauważają tego, albo robią to celowo.
Kiedyś pracowałam w zespole, gdzie jeden z pracowników celowo nie zauważał pewnych dokumentów, pewnych rozwiązań, działał z dnia na dzień. Zakrywał się za biurkiem i nie chciał przejmować inicjatywy ani odpwiedzialności za zadania. Był w tym uciążliwy i wzbudzał niechęć do współpracy wśród pracowników. O tyle o ile jednorazowe zachowania są jeszcze do zaakceptowania, o tyle powielane, które świadczą o postawie danej osoby mogą być trudne do zaakceptowanie.
W zasadzie dlaczego? Zapytasz.

A niech się dzieje samo, a potem się samo rozwiąże, samo zadzieje, samo zadecyduje. Otóż, nie.

W finansach proponuje jasno określoną rol lidera, która weźmie ster w swoje ręce.

Dlaczego więc jest nam potrzebna osoba odpowiedzialna, posiadająca cechy lidera w twoim domu?
Jak to wpływa na finanse domowe oraz wskazanie osoby odpowiedzialnej za jej prowadzenie?
Przede wszystkim dlatego by unikać sytuacji wyżej przeze mnie wskazanych.
By nie mieć w domu „Zosi samosi” – i braku wpływu na to co się dzieje, bo jest tylko jedna osoba, która zagarnia cały obszar decyzyjności bez możliwości wpływu na realizację tych celów i zadań przez inną osobę.

By – jeśli to możliwe ustalić jasno rolę osoby odpowiedzialnej, jeśli ktoś z braku powołania czy umiejętności nie potrafi podołać zarządzaniu tym obszarem. A druga osoba i co ważne – czasem może być to osoba mniej zarabiająca, nawet mniej wykształcona – lecz systematyczna, otwarta, skrupulatna, dokładna.

By nie mieć dwóch a nawet trzech osób w domu (rodziny i gospodarstwa wielopokoleniowe), które wiedzą najlepiej, nie dzielą się swoimi przemyśleniami ani realizacją zadań i powstały chaos powoduje więcej szkód. A brak jasno określonych celów rodzinnych, rozmywanie się odpowiedzialności prowadzi do deficytów budżetowych czy zaciągania niewłaściwych zobowiązań finansowych.

W domu mamy do czynienia z małżeństwem, związkiem partnerskim, dwoma czy trzema pokoleniami. Pojawiają się więc dwie i więcej osób.
Stąd twierdzę, że oczywiście partnerstwo i działania w tym kierunku są sytuacją w porządku. Akceptuję w całej rozciągłości pracę zespołową. Lecz przy jednoczesnym ustaleniu jasno odpowiedzialności. Jednak zdecydowanie zarządzanie budżetem ułatwia wskazanie lidera, gdy pojawia się kilka osób, i każda z ich decyzji okazuje że jednak potrzebujemy jednej osoby,

W obszarze finansów domowych potrzebujesz lidera.
Potrzebujesz osoby, która będzie odpowiedzialna za wasz budżet i gotowa będzie do:

  • monitorowania wpływów i wydatków,
  • podziału budżetu domowego
  • stawiania granic finansowych domownikom,
  • wyznaczania zasad panujących
  • płacenia rachunków
  • uruchamiana rachunków celowych np. oszczędności, duże wydatki, planowane wakacje itp

Tak więc jeśli:

  • w twoim domu nie ma takiej wyznaczonej roli i chcesz to zmienić
  • jesteś gotowa by przyjąć tę rolę
  • chcesz przeprowadzić rozmowę z domownikami dotyczącą zmiany
  • masz wrażenie, że rola osoby odpowiedzialnej za finanse domowe usprawni prowadzenie budżetu domowego
  • czujesz, że rola taka wprowadzi porządek

To jesteś na dobrej drodze by zapanować nad domowym budżetem.
To jedna z ważniejszych decyzji do podjęcia przez ciebie w obszarze domowych finansów.
To także stopniowe zwiększenie efektywności prowadzenia budżetu domowego – wprowadzenie roli osoby odpowiedzialnej za prowadzenie domowych finansów.
To moment, kiedy to ty przejmujesz ster nad budżetem.
To ta chwila, kiedy zaczynasz monitorować finanse i wiele z rzeczy nie dzieje się już przez przypadek, nie jest pozostawione same sobie i masz na nie wpływ!
Pamiętaj, że jest to proces. Długotrwały.

Zachęcam Ciebie do zmiany i wyznaczenie roli osoby odpowiedzialnej za domowy budżet.
Daj znać co sądzisz w tym zakresie?
Czy masz już taką rolę w domu?

Tagi: , , , , , , , , , ,